Witajcie po długiej przerwie wierni obserwatorzy mojej skromnej fuksjannowej szafy!
Mam niecny plan ponownego odświeżenia, odkurzenia i poukładania moich stylizacji w tymże właśnie miejscu. Do tego mam też cichą nadzieję, że mi w tym pomożecie, bo motywacji i weny ostatnio jak widać nie miałam oszałamiającej;) Tym co mnie skłoniło do powrotu była chęć pokazania Wam mojej wiosennej stylizacji. Kwiaty jak zawsze królują u mnie w szafie, soczystą pomarańcz pokochałam całkiem niedawno, a z fuksją przyjaźnię się już od kilku dobrych lat. Tym samym mogę śmiało powiedzieć, że połączenie tych trendów sezonu przyszło mi całkiem naturalnie. Tak jak powrót w te skromne progi:)
Fot. Sis :*
Trench-Promod
Dress-Stradivarius
Scarf-sh
Bag-no name
Tights-Gatta
Shoes-Zara
Earings-hand-made
ps. Jakiś czas temu zostałam mile zaskoczona prezentem w postaci dwumiesięcznika przesłanym mi przez redakcję Place For Dance. Od tego momentu zaczytuję się w tym piśmie, które dla miłośników tańca jest jak na razie jedynym polskim czasopismem na rynku poświęconym samej sztuce tańca. Dla mnie jest to kopalnia wiedzy na temat dziedziny sztuki, którą wprost uwielbiam. Interesuje mnie dosłownie wszystko co jest związane z tańcem. Począwszy od jego historii, poprzez filmy, gdzie taniec gra główną rolę, programy taneczne, literaturę, technikę tańca... Dlatego też szczerze polecam pismo wszystkim roztańczonym fanom!






































